wtorek, 27 maja 2014

kadłub zaszpachlowany

Miałem dzisiaj wyszlifować kokpit. Udało się ze 2 m spoiny i pozrywałem wszystkie taśmy do pilnika taśmowego :( Chyba nie ten dzień na precyzyjne szlifowanie.
Wziąłem więc w ręce "gąsienice" i przeszlifowałem cały pokład. Po odpyleniu i odtłuszczeniu wziąłem się za szpachlowanie. Żywica LG385 + utwardzac385 w proporcji 100/40, do tego mikrobalony i żmudne mieszanie. Nakładałem na pokład metalową szpachlą szerokości ok 40 cm. Wyszło nie najgorzej choć do krągłości kadłuba lepiej będzie dokupić jakąś szeroką gumę.
Wyszło równo 2kg żywicy + 800 g utwardzacza.
Za kilka dni będzie można szlifować. Mam nadzieję w tym czasie powalczyć z kokpitem.



niedziela, 25 maja 2014

Laminowane pokładu

W mijającym tygodniu udało się wyszpachlować kokpit i pokład. Wszystkie łączenia sklejki na pokładzie wzmocniłem 6cm paskami tkaniny szklanej 200g. Do laminowania użyłem epidianu 53 + PAC. Trochę gęste chyba zamiennię PAC na Z1. Po związaniu żywicy przeszlifowałem i odtłuściłem  całość i przystąpiłem do laminowania pokładu. Na całość tkanina 200g przy pomocy żony udało się w miarę równo ułożyć. Laminowałem żywicą LG730 + utwardzacz 737 dający przy 20 C ok. 3 godzin czasu na pracę. Zaczynając laminować było 26C lecz i tak przez dwie godziny żywica była zupełnie płynna. Po przesączeniu tkaniny przyszedł czas na ostatniego bohatera - peel ply - tkanina delaminacyjna. Problem był tylko z jej równym ułożeniem. Próby samodzielnego ułożenia na mokry laminat tkaniny przy wichurze jaka się zrobiła dały dość kiepski efekt. Gdyby nie tacker który był pod ręką chyba w ogóle nie udało by się tego nałożyć. W kilku miejscach przyłapałem zszywkami i było trochę łatwiej aczkolwiek "efekt" widać na zdjęciach.
Gdy żywica się utwardziła oderwanie peel ply było dziecinnie proste. Jedynie miejsca gdzie nie dolegała pozostawiła nierówne miejsca do szlifowania.
W sumie dobrze że zacząłem od pokładu. Popełniłem kilka błędów lub pisząc bardziej pozytywnie zdobyłem doświadczenie ;) Na pewno przełoży się to na lepszą jakość laminatu na kadłubie.
Na najbliższy czas pozostaje walka z przygotowaniem kokpitu (szpachlowanie i szlifowanie) do laminowania i nałożenie szpachli na pokład. Potem odwrócenie łódki i to samo na dnie i burtach :)

układanie tkaniny


polaminowany pokład

tkanina delaminacyjna - nierówno jak cholera :(

efekt końcowy

miejsca zmarszczek peel ply :(

wtorek, 20 maja 2014

wtorek, 13 maja 2014

Poskładana

Z grubsza poskładana !
Zostało jeszcze trochę szlifowania, szpachlowania no i całe wnętrze ale z zewnątrz już widać że to "utka" :)
Komory wypornościowe na dziobie i rufie pomalowałem przed zaklejeniem epinoxem. Cała sklejkę w kokpicie również od spodu pomalowałem przed klejeniem.
Miałem podobne odczucia co Piotrek Dobrowolski co do dna kokpitu. Na wszelki wypadek dałem grubsze dno 2x10mm. Ławki - sklejka 10mm, ścianki pionowe 8mm.
Wczoraj udało się wstępnie przypasować pokładniki i dzisiaj poskładać wszystko do kupy razem z pokładem.
Teraz drobne poprawki, i jak pogoda pozwoli to laminowanie jak nie to zabudowa środka.










piątek, 2 maja 2014

majówkowy przerywnik - 100 dni do "Poloneza"

Jeszcze wczoraj kleiłem listwy nadbudówki zestawem epidian 5 + PAC, dzisiaj już epidian 5 + TFF i łamanie w łokciach :)
Temperatura nie rozpieszcza ale udało się trochę podgonić z robotą.
Wczoraj wkleiłem wzdłużniki pod pokład.


 Dzisiaj udało się olistwować kokpit.

Na zewnątrz już listw nie przybędzie :)

Do "Poloneza" 100 dni - jak na razie wygląda to wszystko umiarkowanie optymistycznie :)